14.09

#digitalresidency

Kinga Bartniak (ur. Wrocław)- artystka-badaczka, absolwentka grafiki na Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu, studiowała też na Akademii Sztuk Pięknych w Wilnie. W 2019 roku rozpoczęła doktorat o przestrzeni pomiędzy pracą, a czasem wolnym. Uczestniczyła w rezydencji intermedialnej w Niemczech i projekcie we Włoszech. Funkcjonując na styku trzech państw (Polski, Litwy i Niemiec), poszukuje przestrzeni neutralnych, gradientowych, zachęcających do otwartej komunikacji. Korzysta z różnorodnych mediów, głównie posługuje się jednak wideo i tworzy obiekty. Współpracowała z Instytutem Adama Mickiewicza, Sympozjum 70/20, Pracownią Otwartą we Wrocławiu i Galerią JEST.

Statement
W ramach doktoratu rozwijam temat heterotopii znajdującej się między pracą, a czasem wolnym - badam świat nienazwany i generuję do niego zasady. Zacieram dychotomie i tworzę przestrzenie i przedmioty, które istnieją "pomiędzy". Skupiam się na procesie, rozwijam go i dokumentuję przy pomocy map myśli. Opieram się na ekonomii (zwykle społecznej) oraz biologii, dzięki czemu światy, które tworzę, zyskują pozory realności - często cynicznej. Nie identyfikuję się z konkretnym medium, choć zwykle wybieram wideo, obiekty lub formy projektowe. Są to dla mnie platformy do interakcji, więc często uczę się nowych technik (np. programowania lub tkania) na potrzeby danego projektu.

Projekt
Jak mogłoby wyglądać niebo roślin i czy jesteśmy w stanie je sobie wyobrazić? Najgłębsza empatia nie pozwala w pełni zrozumieć członka tego samego gatunku, jak możemy więc pojąć organizm z innego królestwa? Tworząc koncepcję nieba roślin zauważyłam jak różne mogą być jego wyobrażenia: tropikalne, kojące, czyste, wilgotne i gorące, pełne bogactw i owoców, a może raczej oparte na związkach chemicznych, hormonach, świetle, dużym stężeniu azotu i dwutlenku węgla, samowystarczalności i niemalże utopijnej kooperacji? Oba wydają się idealne – można opisać je w sposób ludzki. Czy nie przypominają one modeli ekonomicznych? Dążę do wytworzenia nowych utopijnych form ekonomicznych, projektowanych na zasadzie ogrodów, w których można odpocząć od konsumpcji lub innych typowych zachowań społecznych. Czy organizacja roślin jest „lepsza”? Czy może jesteśmy wysoko-konsumpcyjnym gatunkiem i nie ma dla nas ratunku? Możemy wznieść się na wyższy poziom świadomości i kopiować samowystarczalność, elastyczność roślin, ale czy nie służą nam one w ten sposób raz jeszcze, oddając nie tylko dobra fizyczne, ale intelektualne? Światy wykreowane przy okazji nieba roślin nie rozwiązują żadnych problemów, nie służą niczemu. Jest w nich trochę nadziei, ale bardzo wróżbiarskiej – każdy może odczytać ją na swój sposób.

Portfolio: link